Ulcerate - The Destroyers Of All Dodano: 2011-01-25 20:30
jak wrażenia po odsłuchu ?
.
... Dodano: 2011-01-25 20:33
Do dupy 
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2011-01-25 21:13
A mnie się baaaaaaaaaaaaaardzo podoba nadal :)) jak tylko będzie w sprzedaży to kupuje :) fajnie, że jeszcze są kapele deathmetalowe, które maja cos ciekawego do zaoferowania :)
.
... Dodano: 2011-01-25 21:29
| Sumo666 napisał(a): |
Do dupy ![]() |
dobrze że In Flames sobie tam nie wkładasz :-D
... Dodano: 2011-01-25 22:15
Akurat In Flames ostatnie też jest do dupy 
If i can`t be my own i feel better dead.
Dodano: 2011-01-26 07:40
In Flames się skończył przed "Kill'em All" :)) a co do Ulcerata - naprawde przemawia do mnie drogą, która zespół poszedł. W sumie nie chciał bym usłyszeć "Everything Is Fire 2", bo tamten album jest wyjątkowy :)) miło by ybło, gdyby i '"Destroyers" okazało się też takim albumem za kilka lat :)
.
. Dodano: 2011-01-26 11:01
napisze pare słów o tej płycie, choć bardzo wzbraniałem się aby tego nie robić z szacunku dla poprzedniczki no i samego Gniewka, który jak widze dość mocno zaangazował się w nowe dzieło Ulcerate
O ile wcześniejsze pozycje nowozelandczyków przy poczatkowych podejsciach sluchałem trochę na siłe, bo były to bardzo trudne dzwięki, to zawsze towarzyszyła temu fascynacja nie poznaną gęstą scianą dzwieków, ekstremalną mega techniczną nawałnicą, która z każdym kolejnym odluchałem odkrywała następne silne emocje i nadal to robi. Debiut a w szczególności "Everything Is A Fire" w cudowny sposób łączy sobie dzwiękowy chaos, dziki napierdol, techniczne industrialne pasaże z poczuciem posepnego smutku, zadumy czy nostalgi i to jest coś do czego chce mi sie wracać o kazdej porze roku :-)
Nowa plyta Ulcerate ma w sobie już według mnie tylko ten smutek i melancholie, uciekł gdzieś chaos, na próżno szukać na tej płycie gęstych zawijasów, uleciała już dzikość, jebnięcie i silna ściana pozornie niezrozumiałych dzwieków... poza rozwleczeniem do bólu, jak Gniewko słusznie zauwazył plumkającycmi gitarami i do nie przytomnosci rozciagnietymi riffami nie mam juz tu czego szukać...
Ta płyta męczy mnie niemiłosiernie, ale zmeczeniu nie towarzyszy już wogóle chęc odkrywania muzyki i to jest naprawde smutne dla mnie heh. Ulcerate caly czas poszukuja siebie, szkoda że w tych poszukiwaniach za bardzo zatracili sie na melancholi i uciekli od swoich ektremalnych korzeni.. Jeśli ta plyta nie trafia do mnie w takiej porze roku jak teraz, to nie wróże jej dostepu do mojego serca w bardziej słoneczne miesiace hehe. Obiektywnie musze przyznać że nadal jest to niecodzienna muza, specyficzna, orginalna, nie osiagalna dla setek wykonawców, wysublimowana, awangardowa etc. ale... już nie dla mnie. szkoda...
Dodano: 2011-01-26 11:07
Myśle, że wyszli z twarzą i złego słowa powiedzieć nie można na ten album. Jak dla mnie bardzo udany i bardzo fajnie sie go słucha. Wysoka półka!
"Wszystko co dziwne,musi być dobre!"
Dodano: 2011-01-26 11:12
Mnie sie trudno go troche słucha, ale z innymi płytami Ulcerate mam podobnie :) taki chyba jest urok tego zespołu i staram sie go zaakceptowac :) Nie przeszakdza mi to, że poszli bardziej w postmetalowe granie - nadal potrafia pisać świetne, jakże nieszablonowe kawałki :)) no i ten "Cold Becoming" :D
.
Dodano: 2011-01-26 20:43
na pocieszenie zacząłem znów rozkminiać "The Comming Of Genocide" Ulcerate, czyli komplikacje ich dwoch pierwszych demo, ta muzyka nie ma wiele wspólnego z tym co dziś robi ta kapela, ma za to jeden bardzo istotny mianownik, którego nie ma ostatnia ich plyta a mianowicie DEATH METAL :-) zero smutku i nostalgi ( chociaz nie do końca hehe ) za to czysty rozkurw podany w ultra techniczny sposób :-)
<iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/PMm-jhoFCh0" frameborder="0" allowFullScreen></iframe>